Wham! – Last Christmas (1984)

Grudzień 2, 2010

Nie wyobrażam sobie świąt bez wysłuchania kilku piosenek, których od lat słucha cały świat w okresie przedświątecznym.  Ten czarny krążek jest jednym z nich.  „Last Christmas” to singiel brytyjskiego duetu popowego: Wham! wydany w 1984 roku przez wytwórnie  „Epic Records”. Piosenka została napisana przez jednego z współzałożycieli grupy: Georga Michaela.

W 1984 roku Wham! szturmowało brytyjskie listy przebojów non stop. Wiadomość o planach wydania  przez nich piosenki świątecznej wywołało burzę i domysły kto zajmie pierwsze miejsce na liście. Walka toczyła się między Wham! a grupą „Frankie Goes to Hollywood”,  której świąteczny singiel: „The Power of Love” osiągnął szczytowe miejsce  już na początku grudnia.   Niestety obydwu konkurentów przebiła grupa „Band Aid” która z piosenką „Did you know it’s christmas” zajmowała najwyższe miejsce przez wiele tygodni.

Jednak sukces piosenki okazał się tak duży że mimo nie powodzenia w Wielkiej Brytanii grupa zajmowała najwyższe pozycje na listach przebojów w innych krajach Europy oraz całego świata.  Singiel sprzedał się w UK w liczbie ponad miliona egzemplarzy co stało się historycznym wydarzeniem, gdyż pierwszy raz ktoś sprzedał taką ilość płyt nie prowadząc na liście przebojów.  Rok później Wham! nagrał ponownie piosenkę plasując się na 6 miejscu a dwa lata później utknął w martwym punkcie po za pierwszą 40.

Co roku pojawia się kolejna tysiące przeróżnych Coverów tej piosenki. Sam uczyłem się jej na pamięć i zdawałem w szkole na ocenę. Stała się symbolem świąt i trudno się obyć bez niej w telewizji, internecie a w szczególności w radiu.  Można śmiało powiedzieć, że święta przez przesłuchania Last Christmas to już nie święta.

 

Spis utworów:

Strona A: Last Christmas
Strona B: Everything She Wants

Al Bano & Romina Power – Navidad Ha Llegado (1991)

Grudzień 1, 2010

Prawie zawsze kiedy mówi się o popularności Al bano i Rominy zagranicą ma się na myśli kraje niemieckojęzyczne i wschodniej Europy, zapomina się jednak, że „najpiękniejsza para włoch” bardzo dużo koncertowała we Francji oraz Hiszpani

W 1991 roku para wydaje album „Navidad Ha Llegado”  hiszpański odpowiednik płyty wydanej we Włoszech „Corriere di Natale” oraz w Niemczech „Weinachten bei uns zu Hause”.  Na płycie artyście śpiewają w języku lokalnym czyli hiszpańśkim.

Para potrafiła złamać zasadę śpiewania tylko po włosku. Używali w piosenkach języka włoskiego, hiszpańskiego, niemieckiego oraz angielskiego. Na taką brawurową mieszankę nie odwali się tacy artyści jak Raffaella Carra czy Ricchi e Poveri. Ta postawa ponadnarodowych inspiracji przedstawia wspaniała piosenka t”Navidades Blancas (White Christmas)” gdzie można usłyszeć język włoski, angielski i hiszpański. Kolejny kamień milowy to piosenka „Oye Jesús (Caro Gesù)”  gdzie śpiewanie po hiszpańsku jest bardzo liryczne, tak samo w „Yo Te Busco (Io Ti Cerco)”. Na coverze możemy sobie przypomnieć straszne „Last Christmas”  śpiewane solowo przez Romine z ekspresją sięgającą dna.  Na płycie pojawiły się także piosenki takie jak: „”Navidad Ha Llegado (Happy Xmas War Is Over)”, „El Pequeño Tamborilero (The Little Drummer Boy)” oraz „Feliz Navidad” autorstwa José Feliciano.

Płyta wyszła na CD jak i na winylu. Nie można o tej płycie powiedzieć nic złego ani dobrego.

Lista piosenek:

01. Navidad Ha Llegado (Happy Xmas War Is Over)
02. Navidades Blancas (White Christmas)
03. Otra Navidad (Un Altro Natale)
04. Oye Jesús (Caro Gesù)
05. El Pequeño Tamborilero (The Little Drummer Boy)
06. Feliz Navidad
07. Last Christmas
08. El Niño De María (Mary’s Boy Child)
09. Yo Te Busco (Io Ti Cerco)
10. Ave María

1 grudzień – 24 grudzień.

Grudzień 1, 2010

W okresie od dnia 1 grudnia do 24 grudnia, na blogu będą pojawiały się tylko i wyłącznie pozycje świąteczne.   Jeżeli ktoś ma jakieś propozycje lub prośby o wstawki do proszę pisać w komentarzach. Pozdrawiam.

Ricchi e Poveri – Allegro italiano

Listopad 24, 2010

Na tą płytę wydałem fortunę, ale wiem, że było warto.  Jest to o tyle unikatowy egzemplarz, iż został wydany on na CD tylko w nie wielkim nakładzie, natomiast na LP już trochę więcej tego było.  Jeszcze śmieszniejsze jest to, iż ten album został wydany zarówno w krajach Niemieckich jak i we Włoszech, z tym, że na Niemieckiej komplikacji znalazły się dwie piosenki więcej co spowodowało album podwójny, natomiast wersja Włoska zmieściła się na jednej płycie CD.  Brakujące piosenki to: „La mia banda suona il rock” napisana przez Ivana Fossati oraz „La donna cannone” napisana przez Francesco de Gregori.

Z powodu braku pomysłu na nowe piosenki grupa postanowiła w 1992 roku wydać album zawierający najlepsze włoskie przeboje ostatnich wówczas lat.  Wybrano 19 (lub 21) piosenek czołowych artystów włoskich.  Znajdziemy tutaj zwycięską piosenkę San Remo z 1985 – Adesso tu, napisaną przez Erosa Ramazzottiego, L’italiano (5 miejsce – San Remo 1983), Gente di Mare (Tozzi&Raf – 3 miejsce Eurowizja),  zwycięzce Festivalbar z 1976 roku – Umberto Tozzi z „Ti amo” i starsze włoskie przeboje jak: „Quando, quando, quando” czy „Arrivederci”.  Przeboje zostały dobrane rewelacyjnie pod względem muzycznym, w nowych aranżacjach brzmią równie dobrze jak oryginalne wersje.

Na płycie znajduje się tylko jeden utwór napisany przez grupę czyli „Cosi’ lontani” stworzone przy współpracy z Toto Cutugno, piosenka mnie zachwyca, jednak nie zachwyciła na San Remo w 1992 gdyż nawet nie dostała się do konkursu głównego i odpadła w eliminacjach.

Płyta jest niedostępna na rynku. Trzeba szukać na aukcjach,  na ebayu można śmiało kupić dwupłytowy LP za około 10 euro, ale niestety bez możliwości wysyłki zagranicę.  Płytę polecam dla wszystkich którzy lubią spokojne włoskie kawałki w dobrych aranżacjach.  Jak dla mnie świetny strzał w dziesiątkę na prezent dla fana takiej muzyki.

Spis utworów:

  1. Così lontani
  2. La donna cannone (wydanie niemieckie)
  3. Senza una donna
  4. Gente di mare
  5. Adesso tu
  6. Ti amo
  7. Fotoromanza
  8. Vado via
  9. Ti sento
  10. La mia banda suona il rock (wydanie niemieckie)
  11. Caruso
  12. Il paradiso
  13. L’italiano
  14. Jesahel
  15. Gloria
  16. Soleado
  17. Io che non vivo
  18. Guarda che luna
  19. Quando quando quando
  20. Grande grande grande
  21. Arrivederci

Al bano – The Great Italian Songbook (2010)

Listopad 23, 2010

Perfekcyjny piosenkarz – Al bano dnia 29.10.2010 miał premierę swojej nowej płyty, być może jednej z ostatnich w jego karierze muzycznej – „The Great Italian Songbook”.

Płyta została wydana w Niemczech, Austrii oraz Szwajcarii.  Dobrym posunięciem marketingowym był dobór piosenek, gdyż wszystkie utwory z albumu podbijały listy przebojów w tych państwach.  Spełniło się jedno z moich największych marzeń, chciałem usłyszeć głos Al bano w piosence razem z Umberto Tozzim czy Toto Cutugno. Szkoda, że stało się to dopiero teraz, kiedy cała trójka panów nie dysponuje już takimi predyspozycjami i głosem co kilka, kilkanaście lat temu.  Na płycie znalazła również swoje miejsce córka artysty „Cristel” która także nagrywa płyty, jednak teraz postanowiła zaśpiewać razem z ojcem piosenkę popularnego włoskiego bluesmana „Zucchero Fornanciari”.

Jako fan, powinien mówić o Al bano w samych superlatywach, jednak jego twórczość co raz mniej mi się podoba. Według mnie powinien zakończyć karierę gdzieś w roku 2005 kiedy wydał ostatni swój dobry album „Amare e Bella”.  Płyta „The Great italian sonbook” nie zaskakuje, nie zadowala. Prosto z mostu – jest słaba.  Al bano ma już 67 lat, jego głos to nie to samo co w 1997 roku kiedy nagrywał „Concerto Classico”.   Jednak była nie należy też do najgorszych, więc coś jednak miłego by się znalazło. Na pewno trafi w gusta niemieckojęzycznych słuchaczy. Cena płyty waha się między 50zł-90zł czyli około 15-20 Euro.

Spis utworów:

1.  Se  Bastasse una canzone
2.  Gente Di Mare (Umberto Tozzi)
3.  Felicita
4.  Il Volo (Cristel Carrisi)
5.  Ti Amo
6.  Primavera In Anticipo
7.  Azzurro
8. L’Italiano (Toto Cutugno)
9. Mamma
10. Sempre, Sempre
11. Nel Sole
12. Tornero

Eros Ramazzotti – Stilelibero (2000)

Listopad 22, 2010

Włoski piosenkarz i autor tekstów powrócił pod koniec 2000 roku do aktywnej działalności po prawie czteroletniej przerwie. Po sukcesie poprzedniej studyjnej płyty „Dove c’e musica”, która sprzedała się na całym świecie w 7 milionach egzemplarzy, Eros postanowił nagrać swój nowy album w Europie i w USA. Płytę „Stilelibero” wyprodukowali wieloletni przyjaciele Ramazzottiego – Claudia Guidetti i Celso Valli oraz dwóch cenionych producentów – Trevor Horn i Rick Nowels. Gościnnie grają: Nathan East i Paul Bushnell na basie, Michael Landau i Tim Pierce na gitarach, Steve Ferrone na bębnach i perkusji, Greg Phillingaines na pianinie, Charles Judge na klawiszach i syntezatorze, Luis Conte na perkusji, Gary Grant i Jerry Hey na trąbce, Tim Carmon na organach, Ramone Stagnaro na gitarze akustycznej, Brian Auger na organach Hammonda, Lenny Castro i Rafael Padilla na perkusji oraz John Robinson na bębnach.

Płyta „Stilelibero” to pierwszy album, który ukazał się po serii „spijania śmietanki” sukcesu „Dove c’e musica”. Rok 2000 miał pokazać, czy Ramazzotti potrafi utrzymać poziom, zaoferować coś nowego. Miała odpowiedzieć na pytanie, czy Eros jeszcze potrafi. Okazało się, że potrafi. Premierowe 12 utworów i zupełnie nowy klimat. Kompilacja zdecydowanie przesycona partiami smyczkowymi, melodyczna, ale i róznorodna – biorąc pod uwagę dynamiczne „L’ombra del gigante” (na gigancie) i wiodący przebój płyty – pierwszy singiel – „Fuoco nel fuoco” (ogień w ogniu).
Nowy album szybko zyskał popularność. 3.300.000 sprzedanych egzemplarzy na świecie. To zasługa zarówno trasy koncertowej, świetnego marketingu (w Polsce Eros był twarzą kampanii radia RMF FM i stacja zadbała by jego twarz była na billboardach nawet w najmniejszej miejscowości). Krążek został bardzo dobrze wydany. Rozpoczynając od świetnej sesji zdjęciowej (znowu kierunek USA), na multimedialnej prezentacji na płycie kończąc. Na „Stilelibero” słychać już emocje związane z rozwodem Erosa z Hunziker, jest jednak też mnóstwo pasji i nadzieji – „Imrovvisa luce ad Est” (wiatr nadchodzący ze wchodu).

Podsumowując – „Stilelibero” to świeża jakość i nowe pomysły, trzymające się starego stylu. Gitara, partie smyczkowe – to elementy dominujące i nadające tej płycie charakteru. Obok albumu ukazała się też kompilacja DVD.

Spis utworów:

1. L’ombra del gigante
2. Fuoco nel fuoco
3. Lo spirit degli alberi
4. Un angelo non e
5. L’aquila e il condor
6. Piu che puoi
7. Il mio amore per te
8. E ancor mi chiedo
9. Improvvisa luce ad est
10. Nell’azzurrita
11. Amica donna mia
12. Per me per sempre

Eros Ramazzotti – Adesso tu (1985)

Listopad 21, 2010

Po wygraniu Festiwalu w San Remo w kategorii „Młode talenty” z piosenką „Terra Promessa”, Eros dostaje przepustkę do udziału w kolejnym roku znów na tym festiwalu. Jednak tym razem w kategorii „Big”.

Wykorzystuje rewelacyjnie swoją szanse na zaistnienie na włoskim rynku muzycznym i z piosenką „Adesso tu” i dnia 15 lutego 1986 roku zwycięża cały festiwal.   Otrzymuje łącznie 2.667.284 głosów wyprzedzając o ponad 500.00 – Renza Arbone.   Piosenka napisana przez Ramazzottiego, Piero Cassano oraz Adelio Cogliati podbija serca nie tylko włoszek ale także i włochów, niesamowitą melodią i romantycznym tekstem.   Piosenka równocześnie promuje jego drugi album „Nuovi Eroi”.

Piosenka znów pojawiła się w nowej aranżacji na Greatest hits Erosa w 1997 roku oraz na płycie E2 z roku 2007 gdzie aranżował ją  Gian Piero Reverberi razem z Orkiestrą z Londynu.

Singiel Adesso tu zajął 11 miejsce na liście najlepiej sprzedanych singli w roku 1986 we Włoszech.  Utrzymywała się na listach przebojów na 1 miejscu przez 7 tygodni, a górowała w pierwszej dziesiątce przez 10 tygodni.

Spis utworów:
Strona A:  Adesso tu
Strona B:  Un nuovo amore

Ewa Sikocińska – biografia

Listopad 20, 2010

Ostatnio przeglądając allegro w poszukiwaniu ciekawych płyt, natknąłem się na włoskojęzyczny album, co mnie zaciekawiło polki: „Ewy Sikocińskiej”. Pierwszy raz słyszałem o tej piosenkarce, jednak po chwili szperania w sieci znalazłem kilka jej piosenek, na prawdę dobrych piosenek. Nie wahałem się, od razu kupiłem tą płytę.

Ewa Dani Sikocińska mieszka w Warszawie na Ursynowie. Jest piosenkarką kochającą piosenkę włoską i wszystkie utwory wymagające „maximum” od wykonawcy. Po koncertach w Japonii (1985) i nagraniu programu dla TVP2 „Bądź z Nami Dobrej Myśli” (1986) gdzie śpiewała piękną piosenkę napisaną przez W. Trzcińskiego i J. Kondratowicza „Nim zgaśnie płomień” wyjechała do Italii i koncertowała tam do 1993 roku.Na jesieni 1994 roku w Rzymie wydano Jej płytę CD p.t. Voglia Di Neve (Voglia Di Amare).Ewa Dani wiosną 1995 roku powróciła do Italii w celu promowania tej płyty,na której znalazło się 10 bardzo interesujących napisanych dla Niej kompozycji. W tym muzycznym projekcie brali udział znakomici muzycy m.in. Gianni Savelli – czołowy włoski saksofonista współpracujący z najlepszymi włoskimi formacjami muzycznymi oraz Franco Ventura – gitarzysta grający ze światową gwiazdą piosenki E. Ramazzottim. Przebywając w Italii 7 lat, Ewa Dani (Sikocińska) brała udział w wielu koncertach, a z wielką przyjemnością wspomina swój udział w Benefisie Domenico Modugno (Roma 1991).

Występy w programie TV Rai Uno „Domenica In” prowadzonym przez najbardziej znanego włoskiego konferansjera Pippo Baudo (Festiwale Sanremo) zwróciły szerzej uwagę publiczności na artystkę. Jako gwiazda programu „Domenica In” TV Rai Uno koncertowała z własnym Big Bandem na terenie Włoch. W 1992 roku na festiwalu młodych talentów „Cantainverno” w Messynie była gościem specjalnym ze swoim recitalem. W 1994 roku na Festiwalu Włoskiej Piosenki „Baltija balss Italijaj” w Rydze zajęła I-miejsce. Włoska piosenka jest Jej wyjątkowo bliska. Mając ciepły, a zarazem potężny 4-oktawowy głos z powodzeniem śpiewa utwory mieszczące się w stylistyce rocka, pop-soulu, musicalu, spopularyzowanych przez L.Pavarottiego czy A.Bocceliego piosenek (Time To Say Goodbye; The Prayer; Un Amore Cosi Grande) i arii operowych. Musicale i standardy jazzowe to świat Jej fascynacji muzycznych. Śpiewa jazzowe koncerty z zespołem Wojtka Gogolewskiego. W 1996 roku wydała płytę CD „Białe Boże Narodzenie”, która rozeszła się w wielotysięcznym nakładzie. Ciepły klimat śpiewanych przez Nią kolęd tworzy niepowtarzalną atmosferę Jej licznych koncertów w okresie świąteczno-noworocznym. Występowała w TVP1 i TVP2. W październiku 2008 podczas wieczoru włoskiego w warszawskiej Sali Kongresowej śpiewała piękne włoskie piosenki, a otworzyła ten wieczór kultowym utworem „Caruso” (Te Voglio Bene Assai). Po Jej występie swój recital zaprezentował popularny w Polsce włoski piosenkarz Drupi. Brawurowo wykonuje piosenki z repertuaru Edith Piaf m.in.Milord; L’hymne a L’amour, Lary Fabian: Tango, Immortelle; Bambina, Je Suis Malade. Obecnie coraz częściej zapraszana jest jako juror przeglądów i festiwali piosenek (Izmir; Warszawa, Bydgoszcz). Jest dyplomowaną artystką (MKiS). Jej popowy koncert „Volare, Cantare” cieszy się znakomitym przyjęciem publiczności. Ewa Dani (Sikocińska) wzrusza i zadziwia wykonaniami takich utworów jak: transkrypcją popularnego „Adagio” T.Albinoniego, transkrypcją techno „Madame Buterfly” czy Nessun Dorma z opery „Turandot” G.Pucciniego.

Włochy na Eurowizji.

Wrzesień 14, 2010

Włosi na Eurowizji wystąpiły razem 36 razy. Od 1997 nie pojawili się ani razu. Dlaczego? otóż  Italia obraziła się na Eurowizję poprzez tworzenie się w miarę  nowych to państw bloków oraz głosowania politycznego. Tak, jakby przewidziały to, co się dzieje teraz: wychodzi przykładowo antytalent z Grecji, a dzięki upolitycznieniu konkursu na 90% wchodzi do finału, zostaje 10% dla ambitnego twórcy, który potrafi śpiewać, lecz nie ma wówczas szans po zliczeniu całości. Aczkolwiek Włochy rozważają powrót na Konkurs, jeśli sprawdzi się nowy system głosowania: jury oraz widzowie (50/50).

Pierwszy raz na podium stanął Domenico Modugno z legendarną piosenka „Nel blu dipinto di blu” . Był to rok 1958.  Zdobył wówczas 13 punktów zajmując 3 lokatę. Rok później Domenico znów pojawił się na festiwalu z kolejnym przebojem „Piove”. Zgromadził 9 punktów i zajął 6 pozycję. W 1963 roku 3 pozycję zajmuję Emilio Pericoli z piosenką „Uno per tutte”.  Rok później ogromny sukces włochów, Gigliola Cinquetti wygrywa Eurowizję z piosenke „Non ho l’eta”.  Zdobywszy 49 punktów. W ramach wygranej w następnym roku konkurs mieli prowadzić Włosi. Konkurs odbył się w Neapolu i prowadziła go Renata Mauro. W owym roku Bobby Solo z piosenką „Se piangi, se ridi” zajął 5 miejsce. Przez lata włosi występowali bez sukcesów, aż do roku 1974 kiedy to ponownie Gigliola Cinquetti zajmuje 2 miejsce wraz z piosenka „Si” oraz 18 punktami plasując się tuż za Abbą i sławnym „Waterloo”.  Włosi odżyli, w 1975 roku Wess i Dorgi Ghezzi śpiewają piosenkę ERA i stają na podium razem ze 115 punktami. W 1976 jeszcze mało znani na świecie ale we włoszech bardzo Al bano i Romina Power śpiewają „We’ll live it all again” zajmując 7 lokatę.  W następnych latach pojawiaja sie takie gwiazdy jak Ricchi e Poveri, Riccardo Fogli, Alan Sorrenti, Matia Bazar jednak bez sukcesu. W 1985 roku na podeście Eurowizji znów staje duet Al bano i Romina Power śpiewając „Magic oh Magic” wyśpiewali znów 7 miejsce.  W 1987 roku i to sa moi faworyci, na Eurowizji pojawiają się takie włoskie gwiazdy jak Umberto Tozzi & Raf śpiewający w duecie piosenke „Gente di Mare”.  Okazuję się ona dużym sukcesem i zajmują 3 miejsce razem ze 103 punktami.  W 1990 Włosi wygrywaja po raz drugi Eurowizje, tym razem jest to Toto Cutugno wraz z piosenka Insieme 1992.  W ramach wygranej Włosi za rok mają zorganizować konkurs.

W 1991 roku Eurowizja odbywa się w Rzymie i ponosi całkowitą klęskę. Mimo próśb ze strony organizatorów, Włosi odmówili powierzenia Eurowizji ’91 osobom posługującym się angielskim i francuskim. Ostatecznie prowadzącym konkurs, został Toto Cutugno który przez cały czas transmisji mówił wyłącznie po włosku, przez co większość komentatorów miała spory problem z tłumaczniem tego co mówi. Opórcz tego na wyraźne życzenie organizatorów, uczestnicy zostali zmuszeni do nagrania klipu w którym śpiewają kilkunastosekundowy fragment jednego z wielkich włoskich przebojów. Końcowe głosowanie przypominało farsę. Podczas niego, Toto Cutugnio ciągle się wygłupiał. Przez sporą jego część przewodniczący EBU, musiał mu podpowiadać jak poprawnie wypowiada się przyznanie punktu danemu państwu w języku angielskim i francuskim. Dodatkowo na ogłaszajacych wyniki głosowania z danych państw, próbował wymusić przywitanie a następnie podawanie punktów w języku włoskim. Państwa, których przedstawiciele nie powiedzieli ani jednego słowa w języku gospodarzy byli wyśmiewani a prowadzacy (zwłaszcza Cutugno) kwitowali to zachowanie, przeróżnymi złośliwymi komentarzami.

Ostatni raz na Eurowizji pojawił się duet Jalissa z piosenką „Fiumi di parole”. Uplasował się na 4 pozycji.

Francesco Napoli – Esistere, Le mie emozioni (2010)

Wrzesień 14, 2010

Prace nad tą kosztowną produkcją trwały ponad półtora roku. Aby stworzyć absolutny hit niepowtarzalnej kariery Francesco Napoli do nagrania zaangażowano najlepszych muzyków studyjnych i estradowych. Nagranie realizowano w najlepszych studiach m. in. w  Berlinie, Londynie i Dusseldorfie.

“Esistere“ ukazuje nowe muzykalne strony artysty i  szerokie spektrum jego wyrazistej stylistyki, oraz jest odbiciem jego bardzo osobistych emocji i doświadczeń, co czyni tę płytę tak cenną i niepowtarzalną. Od muzyki dance po tradycyjny pop, od muzyki rokowej po ballady popowe, na płycie można usłyszeć wszystkie aspekty jego niezwykłego głosu. Każdy tytuł na płycie jest niepowtarzalny. Od „E ti sento“ po „Scusami“, od „Perdonami“ po „Come ho fatto“ – wszystko to szybko wpadające w ucho perełki.

Za wyjątkiem otwierającej album piosenki „Americano“, nowoczesnej wersji klasyka o tym samym tytule, jak i angielskiej części „Lucky feeling“ (Laura del Conte), artysta sam skomponował, zaaranżował i napisał teksty do wszystkich swoich nowych tytułów.

Odzwierciedla to jego ogromny muzyczny talent, jego autentyzm i wszechstronność.

W toku muzycznego rozwoju i nowej orientacji artysty pomysł współpracy przy wspólnych projektach z innymi znanymi artystami nasunął się sam.

W tym pomysł dwóch duetów z Laurą del Conte (latynoski pop i muzyka Dance ) i Ianną

( ballada popowa ). Dwa niezwykłe głosy, które odnosiły już sukcesy w kraju i za granicą w muzyce soul i włoskiej muzyce pop, lub jako wykształcone interpretatorki w muzyce popowej i klasycznej.

„Una notte Italiana“ jako czwarty projekt przygotowany jako widowisko estradowe pod tym samym tytułem, wykonywane z Laurą del Conte, Arnaldo Gentile  i Francesco Napoli,  jest w swej aranżacji niepowtarzalnym muzycznym wydarzeniem.  Utwór o wolności, miłość i szacunku w nigdzie niespotykanej formie. Powracający na całym świecie temat, jednocześnie wyjątkowy w tej  ambitnej i zarazem popularnej formie klasycznej popowej ballady. Słuchacz porywany jest przez emocje, oszałamiające efekty i wywołujący wzruszenie śpiew trio – niczym w podróż dookoła świata.

Nowoczesny, świeży i ponadczasowo piękny, podobnie jak cały album. Na najwyższym muzycznym poziomie i pełen nowych zaskakujących pomysłów.Artysta tworzył każdy tytuł z ogromną starannością i dużą dozą kreatywności i uzewnętrznienia osobistych uczuć.  Ten album to część Francesco Napoli, autentyczny i szczery, jak sam artysta.

Spisu utworów:

01. Americano 3:28
02. Baciami (Duet with Laura del Conte) 3:11
03. Come ho fatto (Duet with Ianna) 4:26
04. Perdonami 3:47
05. Una notte italiana (Francesco Napoli & Friends) 3:23
06. E ti sento 3:01
07. Angelo 2:55
08. Lucky feeling (Duet with Laura del Conte) 4:02
09. Scusami 4:19
10. Siamo noi 3:58
11. Mi manchi tu 3:21
12. Insieme noi 3:20
13. Esistere 4:37


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.